Wszyscy to wiedzą. Tak jak starożytna Grecja jest kolebką europejskiej kultury, tak grecka scena metalowa zrodziła charakterystyczną, południową odmianę Black Metalu. Równie oczywistym jest fakt, że zarówno fundamenty tego stylu, jak i jego szczytowe osiągnięcia, wiązać należy z Nieświętą Trójcą, złożoną z ROTTING CHRIST, NECROMANTIA i VARATHRON.
Pierwszy z tych zespołów już od dawna nie gra muzyki, którą podbił czarne serca na całym świecie. Drugi milczy od lat. Natomiast VARATHRON? VARATHRON witamy z dumą w szeregach PAGAN RECORDS! Spotkał nas zaszczyt zaprezentowania światu materiału Starych Bogów, potwierdzającego odwieczną prawdę - prawdziwy kult nie umiera nigdy!
A wszystko zaczęło się pewnej burzliwej jesiennej nocy 1989 roku, kiedy to Necroabyssious, Mutilator, John i Captain Death nagrali legendarną kasetę demo - "Procreation of Unaltered Evil". Mimo słabej jakości dźwięku, przeszło ono do historii Mrocznej Sztuki. Klątwa została rzucona! Na początku 1991 roku powstaje następne demo VARATHRON "Genesis of Apocryphal Desire", a miesiąc później, nakładem Black Vomit Records wydana zostaje winylowa EP "One Step Beyond Dreams", oficjalny debiut grupy.
Jednak dopiero rok 1992 przynosi VARATHRON status zespołu kultowego i olbrzymie poważanie w metalowym świecie. Wtedy to bowiem na światło dzienne wyplute zostaje jedno z najbardziej legendarnych wydawnictw greckiej sceny, czyli split album VARATHRON / NECROMANTIA, zatytułowany znacząco "Black Arts Lead to Everlasting Sins". Kiedy ma się taki atut w ręku, nietrudno znaleźć wydawcę. Wybór pada na holenderską Cyber Music, która pod koniec 1993 roku wypuszcza na rynek "His Majesty At the Swamp", płytę tyleż świetną, co niedocenioną. Nie zabrakło VARATHRON inwencji twórczej, nie zabrakło także talentu, niestety holenderska wytwórnia nie potrafiła odpowiednio wypromować zespołu i album nie osiągnął takiego sukcesu, na jaki zasługiwał. Sfrustrowani sytuacją Grecy postanowili zwrócić się do rodaków z Unisound Records, gdzie w 1995 roku wydali drugą dużą płytę, opatrzoną niemieckojęzycznym tytułem "Walpurgisnacht". Jak się okazało, trafili z deszczu pod rynnę, bowiem przez brak uczciwości i zastraszającą niekompetencję szefa Unisound, drugi album VARATHRON przechodzi również niedoceniony.
Zespół na jakiś czas znika z sceny, prawie nie pojawia się w prasie, nie ma mowy o nowych wydawnictwach. Myliłby się jednak ten, kto uważa, że VARATHRON zawiesił działalność! Prawda wygląda całkowicie inaczej - greccy piewcy Ciemności piszą nowe utwory i czekają na swój moment... I oto nadszedł! VARATHRON debiutuje w naszych barwach nowym mini-albumem, zatytułowanym "The Lament of Gods". Cztery oryginalne, przesycone mrokiem i posępną melodyką kompozycje oraz brawurowy cover "Nuns Have No Fun" MERCYFUL FATE rozwiewają wszelkie wątpliwości co do tego, kto jest dziś liderem klimatycznego Black Metalu! Jego Wysokość VARATHRON powrócił. Silniejszy niż kiedykolwiek!
Koniec roku 2000 to re-edycja kultowego debiutu "His Majesty At The Swamp", poszerzonego o dodatkowy utwór, z całkowicie nową oprawą graficzną.