news releases bands download WEBSHOP distributors contact links  



HOME 
WEBSHOP
RELEASES
E-MAIL
MP3
DISTRIBUTORS
PROMO REQUEST

Pagan Records at myspace.com  

Pagan Records at LAST.FM

NEW releases:

 

moon52.jpg (38192 bytes)

GORTAL

Blastphemous Sindecade

 

moon51.jpg (21362 bytes)

MYSTERIA

Temple of The Scorn

 

moon50.jpg (26948 bytes)

HERMH

After The Fire-Ashes

 

HERMH

The Spiritual Nation Born

 

 

 

 

<<< previous release

next release >>>

ANIMA DAMNATA / THRONEUM - Gods of Abhorrence

release date: November 2002
format: CD, MC
catalogue number: (Moon CD 033, Moon MC 043)
playing time: 49m:17s
file under:  Black/Death Metal
availability: available
>>> biography of ANIMA DAMNATA>>>
>>> biography of THRONEUM >>>

Two most vicious creatures from Polish underground. THRONEUM play blackened, nightmarish Death Metal the old way. Raw and straight to the point. They are heavily influenced by early Death metal bands from the 80's and early 90's like ASPHYX, ORDER FROM CHAOS, VENOM, POSSESSED, early SODOM, HELLHAMMER and so on. Yet they sound is still something fresh. They have several releases available on different underground labels. On "Gods of Abhorrence" they put eight songs including cover of DEICIDE classic "Lunatics of God's Creation".

ANIMA DAMNATA is fast as hell, extreme Satanic Death Metal band with a lot of blasts. Plenty of people compared their music to demo days of MORBID ANGEL and DEICIDE (AMON aera). They also own something to dirty Black Metal bands like BLASPHEMY, SARCOFAGO and BEHERIT (whom they covered on "Gods of Abhorrence" with a track "The Gate of Nanna". This stuff is definitely not for the weak. Pure Death/Black Metal to the bone!

track list:

ANIMA DAMNATA: 
1. Black Communion of Abhorrent Gods of Universe 
2. Victimize Yourself 
3. Defile the Cross
4. To Jesus Christ and All His Servants 
5. Sadistic Rape 
6. Feast in the Blood 
7. Shadow of Despair 
8. Anima Damnata 
9. The Grand Coronation of Apocalyptic Pain 
10. The Gate of Nanna 
THRONEUM: 
11. Morbid Death Terror 
12. Black Leather Whore Fucks
13. Tombs Call 
14. Ritual Asphyxia 
15. War & Sodomy 
16. Infernal Tanks Attack 
17. Lunatic of God's Creation 
18. Reborn In Gehenna (outro)

reviews:

HORNA:
Oto jedno z najnowszych wydawnictw Pagan Records, które stanowi split dwóch materiałów, jednych z najbardziej brutalnych kapel Black/Death Metal w naszym kraju. Na pierwszy ogień poszedł wrocławski Anima Damnata, który na swym zdjęciu przypomina bez wątpienia zespół, co zwał się kiedyś Blasphemy i swego czasu narobił sporo namieszania. Od strony muzycznej jednak, Anima Damnata nie ma raczej dużo wspólnego z muzyką tych Kanadyjczyków, ponieważ nie usłyszycie na tym materiale ani przez chwilę prymitywnego grania. Muzyka Anima Damnata to brutalny pod każdym kątem Death Metal, utrzymany głównie w szybkich tempach ze sporą ilością zmian i technicznych zagrywek. Słuchając tego materiału na pewno nie będziecie narzekać na nudę, ponieważ w ich muzyce sporo się dzieje - od szybkich agresywnych partii, przez mnóstwo przejść i zmian (brawo dla perkusisty!) aż do bardzo cieżkich zwolnień, często wzbogaconych solówkami. Totalnie ucieszył mnie ostatni utwór w ich wykonaniu, a mianowicie kower Beherit - 'The Gate of Nanna' ze znakomitej płyty 'Drawning down the moon' - dla mnie prawdziwa perełka! Drugim zespołem z tego splitu jest Throneum z Bytomia, który pogrywa już w nieco innych klimatach muzycznych. Owszem, nadal nie wykraczamy poza ramy brutalnej i agresywnej muzyki, ale bardziej utrzymanej w Black/Death Metalowym tonie. Throneum pod tym względem przypomina mi nieco pomorski Hell-Born, ponieważ czerpie garściami ze starego dobrego Thrash/Death metalu a więc takich kapel jak choćby Destruction. Wszystko to oczywiście utrzymane w bardziej brutalnej i agresywnej oprawie, co niewątpliwie daje niezłego kopa. Throneum także postanowił oddać hołd jednym ze swoich metalowych 'bogów' i zaserwował nam udany kower Deicide 'Lunatic of Gods's Creation'.

METAL HEART:
Split zespołów takich jak Anima Damnata i Throneum to mieszanka wybuchowa. "Gods of Abhorrence" to kawał dobrej ekstremalnej jazdy. Dla A.D. to pierwszy oficjalniejszy postępek. Musieli chyba mieć mało czasu w studio, bo zagrali dość szybko hehe. Ostra jazda dla fanów Azarath, Deicide, Morbid Angel. Kapela na pewno nie należy to tych skupiających się na aranżacjach i skomplikowanych technicznych zagrywkach. Jadą do przodu prosto, aczkolwiek konsekwentnie i bezkompromisowo. Do spółki z A.D. dokooptowano Throneum znany z wydawnictwa "Old Death's Lair". Jest to kolejna dawka oldschoolowego death/black metalu. Styl kompozycji nie uległ praktycznie żadnej metamorfozie w stosunku do stylistyki "Old...". Co mnie trochę zaskoczyło, to nagranie coveru Deicide - "Lunatic of God's Creation". Osobiście wolę wersję oryginalną, bo Throneum znacznie przerobił ten kawałek, pewnie mieli takie założenie, gdyż brzmi jak ich własna kompozycja i nie odbiega od stylistyki reszty. "Gods of Abhorrence" jest kolejną mocną pozycją w ofercie Pagan Records, choć niewątpliwie ma charakter bardziej kolekcjonerski. Ja słucham...
Ocena: 7

MULTUM IN PARVO:
Dawniej mówiło się do dziecka, bądź grzeczny bo inaczej przyjdzie Baba Jaga i cię zabierze, teraz można mówić bądź grzeczny bo puszczę ci Anima Damnata & Throneum. A to dlatego, że płyta ta jest ohydna i syfem z niej jedzie na kilometry dwa. W sumie to nie chce mi się wierzyć, że jest jeszcze ktoś, kto nie zna tych dwóch zespołów, no oczywiście nie mam na myśli tych zakochanych w gothic metalu, gothic popie, gothic rocku i innych romantycznych pierdołach. Część materiału umieszczona pod szyldem Anima Damnata to dokładnie to samo co można było zdobyć w formie pełnej płyty "Suicida Allegiance Upon the Sacrificial Altar of sublime evil and Eternal Sin", uff... Ci co słyszeli wiedzą o co chodzi, a ci co nie mieli okazji to w telegraficznym skrócie, intro przypominające dokonania Merzbow a później to już tylko piekło. Napierający brutalny death metal z bardzo dusznym brzmieniem w sam raz dla maniaków Mortician. Throneum to trochę inny kaliber, strzelający tak samo brudnym, ale bardziej selektywnym death/thrashem. Z ich muzyki emanuje chamstwo jakie kiedyś, było znakiem firmowym metalu, tak więc wszyscy pamiętający dżinsowe spodnie tzw. "gumki", dżinsowe katany i białe "adasie" nie będą czuć się zagubieni podczas słuchania tej części płyty. Dodatkowym bonusem są dwa covery - Beherit "The Gate of Nanna" zagrany przez Anima Damnata oraz "Lunatic's Gods Creation" autorstwa "Bogobójców" ze strony Throneum.(8/10)

MASTERFUL:
W Polsce praktycznie nie wydaje się już splitów. A pamięć o takich prześwietnych przecież krążkach zanika. Szkoda, kurwa, szkoda, bo ja uwielbiam splity, świetnie promują zespoły na nich się znajdujące, a do tego jeśli pierwsza kapela nie przypada do gustu, to wydatek nie do końca idzie w błoto, bo drudzy na krążku nie raz sprawiają miłą niespodziankę. Tym razem oba zespoły są na poziomie. Chociaż czy można nazwać poziomem znalezienie się w szambie, he, he?? Dyżurni koprofadzy kraju, Anima damnata otwierają tę swoistą cuchnącą puszkę Pandory. 10 kompozycji piekielnego death metalu. Szybkiego, gryzącego i aż do bólu staromodnego. Co wcale nie oznacza, że Anima damnata smęci jak upierdliwa sąsiadka. Jest w tej muzyce ogień, smród i zniszczenie i o to chodzi. Throneum po świetnym oldschoolowym krążku "Old death's liar" na splitowym materiale dalej pali siarę aż miło. Fenomen tego zespołu polega na tym, że są totalnie odporni na współczesny metal. Za nic mają coraz to bardziej wychuchane kanony brzmieniowe i właśnie takie podejście słychać w ich części splitu. Throneum dalej kroczy drogą brudu, prymitywizmu, wściekłości i death metalowego zniszczenia. Porządny album, doskonały dobór kapel i genialnie oddający klimat tytuł. Oby takich obskurnych cacuszek więcej. ocena: 7,5 

>>> submit a review

 

(c) pagan records