|
PROFANUM - Musaeum Esotericum
<<<
BUY NOW online!
release date:
March 2001
format: CD, MC
catalogue number: (Moon CD 026, Moon MC 036)
playing time: 38m:30s
file under: Ambient Black Metal
availability: available
>>> biography >>>
'Musaeum
Esotericum' is even darker and even more obscure than their
former album 'Profanum Aeternum...'. Majestic, Infernal
Ambient Symphony - something yet unheard. Very original,
avant-garde ideas of the musicians resulted in dark and
misanthropic combination of classical music with obscure Occult
Ambient. This definately is not for everyone ears, love it or
hate it....Great, esoteric 24 page booklet to fulfill the magic
of music.
track list:
1.
Ecce deliquium lunae: atri misnthropiae floris
- krwawy zachód słońca
- +++
- litaniis diaboli...
2. Ecce axis mundi: ars magna et ultima
- corpores mortua
- mundi timore MP3
- immundum sanguinem profundemus
reviews:
Old Temple Magazine - www.oldtemple.com
Ten zespół był jest i będzie dla mnie jedną wielka zagadką. Tylko ta kapela potrafi nagrywać albumy, do których nie można podejść z marszu, tworzyć muzykę, którą trudno gdziekolwiek wrzucić i nazwać po imieniu. Na tym materiale mamy do czynienia z dwoma kawałkami, które są bardzo długie, rozbudowane, zawierają w sobie bardzo wiele elementów różnych styli muzycznych. Tytułów nie będę przytaczał, bowiem na łacinie nie znam się kompletnie. Każdy z nich podzielony jest na trzy akty, które tworzą wspólnie całość konceptu tego Dzieła! Tak dzieła, bo zwykły album to nie jest. Najkrócej mógłbym napisać, że to znakomite połączenie Symfonii, Ambientu, oraz Black Metalu wystawić ocenę i koniec, ale to byłoby niesprawiedliwe dla zespołu, który stworzył cos naprawdę wielkiego. Znający ten zespół wiedzą, że nie ma tu nic szablonowego, dla gatunku. Ten zespół zmienia się z płyty na płytę. Na początku grali Black Metal teraz... no właśnie cos na pograniczu Symfonii i Black Metalu z dużą dawką Ambientu. W innych przypadkach byłyby jakieś gadki o zdradzie gatunku czy podobne rzeczy, ale tu nie ma mowy o czymś takim. Od samego początku kapela ta była jakby oderwana od rzeczywistości. Nie wiem czy ktoś załapał, z jaka muzyka ma się tu do czynienia, ale ja nie jestem w stanie tego określić. Ta recenzja mogłaby mieć 10 stron i tak bym nie wyjaśnił tego do końca. Każdy, kto nabędzie i przesłucha ten materiał będzie miał inne zdanie, ale nikt nie może powiedzieć, że to nudna i podobna do tysiąca innych kapel muzyka. PROFANUM to perełka na naszej scenie bez względu na to, jaki gatunek się lubi, oni tworzą swoje i wychodzi im to znakomicie!
Ocena: 6/6
Kruk
ATMOSPHERIC ZINE #12:
A PROFANUM nadal profanuje muzykę metalową,
choć właściwie zawartość "Museum Esotericum" bardzo
wykracza poza ramy tego gatunku. Twórczość grupy nie jest ani
ambientem, ani black metalem, mimo iż automat perkusyjny czasem
forsuje szybkie tempa, a wokalista (który w ogóle pojawia się
rzadko) brzmi złowieszczo (głos bywa przetworzony). Utwory
PROFANUM w całości bazują na przeróżnych konfiguracjach
syntezatorów, które zastępują tradycyjne instrumenty, także
smyczki i całą orkiestrę. Generalnie w tych długich suitach
przeważają fragmenty nastrojowe. "Museum Esotericum"
ma tajemniczy, trochę mistyczny klimat. Tej płyty najlepiej słucha
się nocą.
Kasia
NAD BRZEGAMI CZASU:
"Musaem Esotericum" to trzecie wydawnictwo spod znaku Profanum. Zespół już na poprzedniej płycie "Profanum Aeternum: Eminence of Satanic Imperial Art" postanowił odłożyć w kąt gitarę elektryczną oraz basową, zastępując je instrumentarium typowo symfonicznym. Muzyka proponowana przez ten zespół jest z pewnością trudna w odbiorze, chłodna, atmosferyczna, ale z pewnością nie można odmówić jej braku oryginalności. Dwie długie rozbudowane suity jakie składają się na ten album stanowią naprawdę niezłe zadanie dla słuchacza. Przechodząc do samej muzyki, muszę pochwalić zespół za uzyskanie dość oryginalnego brzmienia. Na "Musaeum..." słychać przedewszystkim ciągotki do symfonicznych dźwięków. Klawisze, czyste pianino, skrzypce... czegóż tutaj nie ma! Pod tym względem należą się duże brawa. Jednak, żeby nie było tak ślicznie jakby się mogło wydawać, uważam, że lepiej by było gdyby wokal był podany w czystej black metalowej formie a nie jak na tym albumie przesterowany do granic możliwości. Także nie podoba mi się brzmienie automatu perkusyjnego (?). Jest zbyt płaskie i czasami wręcz przeszkadza w odbiorze muzyki, prawie całkowicie zagłuszając piękne symfoniczne pasaże. No, ale koniec końców polecam "Musaeum..." wszystkim tym, którzy są otwarci na coś nowego, oryginalnego, niekonieczne zagranego za pomocą typowego metalowego instrumentarium.
ocena: 8/10 (Tomek Skrzyński)
MYSTIC ART:
Jak uczy doświadczenie - zespoły blackmetalowe bardzo często ewoluują w przedziwnych kierunkach. Nie przypominam sobie jednak, by jakikolwiek band wcześniej wykonujący ten gatunek przeobrażił się w tak monumentalny twór jakim jest Profanum. Ten zespół jest wyjątkowym zjawiskiem nie tylko na naszym, rodzimym podwórku, ale generalnie, na całej metalowej scenie. Sęk w tym, że w chwili obecnej z metalem nie ma już nic wspólnego. Bo o ile na poprzednim longu ich muzyka posiadała strukturę kompozycji blackmetalowych, o tyle teraz Profanum tworzą dżwieki mogące kojarzyć się z dark ambient, z muzyką symfoniczną, czy nawet filmową. Są to utwory bardzo rozbudowane, bardzo pompatyczne (momentami), czasami bardzo wyciszone. Materiał jest bardzo impulsywny (w najbardziej żywiołowych fragmentach faktycznie mogący kojarzyć się z numerami blackmetalowymi), bez przerwy igrający z emocjami słuchacza, bawiący się nimi, niemal drwiąc z reakcji jakie w odbiorcach 'Musaeum Esotericum' wywołuje. Przyznam, że wątpiłem w to, że zespół ten będzie w stanie stworzyć coś potężniejszego niż 'Profanum Aeternum: Eminence Of Satanic Imperial Art'. Myliłem się. 'Musaeum Esotericum' nie tylko robi wieksze wrażenie, nie tylko jest lepiej zrealizowany, nie tylko ma znacznie głebsze, a przy okazji i czytelniejsze brzmienie, ale przede wrzystkim odbija się echem w głowie słuchacza na długo po wyłączeniu odtwarzacza. Czyż można od muzyki oczekiwać czegos więcej? Szczerze - podziwiam tych gości. Za wyjatkowość, za łamanie wszelkich reguł, ze konsekwencję, wyobrażnie i upór... podziwiam ich za to, że są i za to, że tworza swoją niepowtarzlną sztukę...
Tomasz Franczak
>>> submit
a review
|