news releases bands download WEBSHOP distributors contact links  



HOME 
WEBSHOP
RELEASES
E-MAIL
MP3
DISTRIBUTORS
PROMO REQUEST

Pagan Records at myspace.com  

Pagan Records at LAST.FM

NEW releases:

 

moon52.jpg (38192 bytes)

GORTAL

Blastphemous Sindecade

 

moon51.jpg (21362 bytes)

MYSTERIA

Temple of The Scorn

 

moon50.jpg (26948 bytes)

HERMH

After The Fire-Ashes

 

HERMH

The Spiritual Nation Born

 

 

 

 

<<< prevoius release

next release >>>

ESQARIAL - Amorphous


<<< BUY NOW online!

release date: September 1998
format: CD, MC 
catalogue number: (Moon CD 016, Moon MC 025 )
playing time: 36m:12s
file under: Death Metal
availability: available
>>> biography >>>

Amazing, intense assault of brutal Death Metal, musically having the impact of American bands and European Thrash/Speed school. Flawless musicanship and virtuoso guitar solos Another great Death Metal act from Poland.

track list:

1. On The Edge
2. Butcher
3. Galley (intro)
4. Obsession MP3
5. The Earth
6. Invocation (intro)
7. Silent Lamentation
8. Amorphous
9. Centurion (intro)
10. Reality (Graveyard Caves)
11. The Earth - instrumental version

reviews:

Atheist’zine:
You can read an interview with ESQARIAL on previous pages. Now let's see the material. They open the CD with an ultra-brutal Tiff, and without any intro. The opening riff becomes slower a bit, and continues as a middle tempo grinding. They play excellent solos over the powerful Death Metal, and Sui's tore Death Metal growling absolutely fits to the music. The music is typical Death Metal, but they surprise the listener with excellent rifts. The best song is "The Earth”, what is yen moody and raw at the same time. They created enjoyable 37 minutes. this material won't be absent from the collection of a true Death Metal fan.
Gabor Szalay

BURNING ABYSS #4/99:
W poprzednim numerze recenzowałem już advance tego materiału. Teraz mam okazję wysłuchać całości i niewiele mogę dodać do tych pochwał z "trójki". W takim razie, w telegraficznym skrócie, przybliżę Wam jeszcze raz zawartość "AMORPHOUS" i powiem, że jest to death metal najwyższej klasy, z mnóstwem rewelacyjnych riffów, doskonałych solówek (którymi ESQARIAL faszeruje utwory przez cały czas ), techniką i brzmieniem tylko do pozazdroszczenia, poprawnym wokalem. Bezapelacyjnie jest to płyta minionego roku w dziedzinie death metalu! Dla fanów DEATH i MORBID ANGEL mus, dla innych... też konieczność. Na kolana! I brawa dla PAGAN REC. Za odwagę.
(Maciek)

NOVUM VOX MORTIS nr 6661/1:
Ocena: 4,5/5
Skoro Tomek Krajewski ponownie zwrócił uwagę na polską rzeż, to można już poważnie mówić o odrodzenia death metalu. Debiutancki album ESQARIAL ukazał się jednocześnie z krążkiem TRAUMY, więc trudno uniknąć porównań. Cholera jasna! Dwa zabójcze deathowe dzieła, ale diametralnie różne efekty końcowe. Żelbeton - oto pierwsze skojarzenie nasuwające się przy muzyce ESQARIAL. Ostra jazda w najbrutalniejszej przestrzeni, mieszająca najlepsze cechy amerykańskiej i europejskiej szkoły death'owej. Połamane rytmy, techniczne fajerwerki, podkreślające czytelne riffy, thrashowe niemal solówki... Niejednoznaczność - oto drugie skojarzenie. O ile TRAUMA zabija pierwszym ciosem, to "Amorphous" potrzebuje poważnego podejścia, za każdym razem ukazując nowe zalety. Inteligentny brutal death. Precz z jednoznacznością i prostolinijnością! Towarzyszy mi tylko to dziwne uczucie niepełnego zrozumienia, o co właściwie tutaj chodzi...
(A.M.)

NOVUM VOX MORTIS nr 6661/1:
Ocena: 4,9/5
Z podziwem obserwuję rozwój tej kapeli, która naprawdę w pełni zasłużyła na debiut płytowy. Gitarowe riffy i solówki odsłaniają rzeczywisty potencjał tego nietuzinkowego zespołu. W utworach "Obsession" czy "The Earth" pobrzmiewają echa fascynacji ATHEIST, PESTILENCE, CYNIC...które łączą się z piekielnym amerykańskim wyziewem spod znaku DEICIDE. Całość układa się w wyjątkowy bukiet kwiatów zła. Bez wątpienia ESQARIAL ma jeszcze wiele do powiedzenia w polskim death metalu uważanym przez wielu możnych tego świata za najciekawszy. Oby za tymi owacyjnymi opiniami poszła solidna ilość kontraktów dla naszych kapel od zachodnich wytwórni. Zejdżmy jednak na ziemię, po której twardo stąpa ESQARIAL siejąc zadziwienie i uznanie wszędzie gdzie się pojawi. Oby więcej takich płyt na krajowym rynku wydawniczym. Tutaj należą się wyrazy uznania dla PAGAN REC., że nie zawahali się postawić na ten gatunek. Gratulujemy również wyboru kapel, ponieważ uważamy ESQARIAL jak i TRAUMA za filary death metalu w Polsce.
(P.P.) 

THRASH'EM ALL nr 8/98:
Ocena: 11/12
Często słuchając różnych polskich zespołów po prostu wiedziałem, że są one z naszego pięknego kraju. Nie wiem czy kiedykolwiek mieliście takie przeczucie w odniesieniu do rodzimych grup: brzmienie, sposób śpiewania i inne rzeczy podpowiadały mi właściwą odpowiedź. W przypadku ESQARIAL tak nie jest i wielce rad z tego jestem.
Przyznam szczerze, że demo z 1994 "A conspiracy of silence" nie utkwiło mi jakoś specjalnie w pamięci wiec tym bardziej dużym zaskoczeniem było dla mnie wysłuchanie tych kilkudziesięciu minut debiutanckiego krążka "Amorphous". Nie sposób oprzeć się pierwszemu wrażeniu o złożoności tej płyty: wydawałoby się, iż jest to po prostu death metal, ale proste to takie wcale nie jest. Niezaprzeczalnie bazą wyjściową dla muzyki ESQARIAL jest death metal, lecz na szczęście chłopcy nie zamykają się w tym jednym gatunku, lecz odważnie wychodzą naprzeciw muzycznym poszukiwaniom pozostając jednocześnie zespołem metalowym w 100%. Cieszy mnie ogromnie, gdy słyszę jak można ciągle budować odpowiedni klimat przy użyciu klasycznego instrumentarium, wiadomo że aby to sprawnie wychodziło należy wpierw opanować swoje gitary i pałeczki by były posłuszne - to muzykom ESQARIAL wychodzi nad podziw dobrze i za to należy się olbrzymi plus. Dobrym pomysłem na urozmaicenie słuchaczowi czasu spędzonego nad konsumpcją zawartości jest umieszczenie kilku intr (jeden tylko Jarek będzie wiedział jak to się odmienia) bardzo gitarowych i klimatycznych. Tak, to właśnie gitarzystom należą się największe brawa. Solówki i popisy gitarowe (Obsession, Amorphous) wkraczają w rejony Vaio-Satrianio podobne i tym samym potwierdzają dużą klasę szarpi drutów. Na początku wspomniałem o niemożliwości rozpoznania w tym typowego, o ile takie istnieje, polskiego grania, a to chyba za sprawą także wspomnianej niejednorodności. Są tu klimaty z obszarów zarówno MORBID ANGEL, VADER, a także VOIVOD lub NOCTURNUS. "Amorphous" ciężko jest rozłożyć na czynniki pierwsze na papierze (klawiatura), o wiele łatwiej jest kupić płytę i w zaciszu domowym rozkoszować się tym co przygotował nam ten rokujący nadzieje zespół.
(Przemek Popiołek)

>>> submit a review

 

(c) pagan records