|
V/A - Czarne Zastępy - w Hołdzie
KAT
wersja z 1998 (powyżej), reedycja
digipack 2007 (u dołu)
data wydania:
czerwiec 1998 / grudzień 2007
format: CD, kaseta / Cd-digipack
numer katalogowy: (Moon CD 008, Moon MC 018)
czas trwania: 72m:55
styl muzyki: Death/ Black/ Doom/ Gothic
Czołówka krajowego podziemia składa hołd ojcom chrzestnym polskiego Metalu. Nieśmiertelne kompozycje KAT'a wykonują min.
VADER, LUX OCCULTA, DAMNATION, BEHEMOTH, LUCIFERION (z gościnnym udziałem Showy Show'a z Mercyful
Fate/King Diamond!!!), TARANIS, NORTH, MASTIPHAL, HERMH...
program płyty:
1. DAMNATION -
Porwany Obłędem
2. NORTH - Noce Szatana
3. UNNAMED - Śpisz Jak Kamień
4. BEHEMOTH - Ostatni Tabor
5. GROM - Głos Z Ciemnośsci
6. HERMH - Czarne Zastępy
7. LUCIFERION - Bramy Żądz
8. PROPHECY - Diabelski Dom cz. II
9. INSOMNIA - Łza Dla Cieniów Minionych
10. MASTIPHAL - Mag Sex
11. GROAN - Legenda Wyśniona
12. VADER - Wyrocznia
13. TARANIS - Płaszcz Skrytobojcy
14. IMMANIS - Masz Mnie Wampirze
15. LUX OCCULTA - Czas Zemsty
recenzje:
MORBID NOIZZ nr 1/97:
"Ze względu na swoją unikatowość i szczególny
charakter płyta "Czarna Zastępy: W Hołdzie KAT"
jest na pewno wyjątkowym wydawnictwem. Nie bez powodu pozwoliłem
sobie zacytować pierwsze wersy z notki informacyjno-reklamowej
tego wydawnictwa. To jest absolutna prawda podpisuję się pod
unikatowością tej płyty i tym samym jej szczególnym
charakterem. Należy jednak żałować, że pomysłodawcy tego
projektu nie udało się skomponować wydawnictwa, które na
wskroś podkreślołoby i szanowało znaczenie KAT'a, mam na myśli
dobór grup, a także ich możliwości. Szef Pagan Rec. Nałożył
na siebie bardzo trudne zadanie, a znając obecnie realia sceny,
niektóre niedociągnięcia i obsuwy należy koniecznie wybaczyć.
Zajmę się zatem tym, co na tej płycie jest najciekawsze.
Zdecydowanie rządzi DAMNATION, którzy zagrali "Porwany obłędem".
Typowa dla tej grupy ściana dżwieków brutalnych doskonale
została wkomponowana w motoryczną i osobistą manierą KAT. To
brzmi doskonale! Nie mogę się oprzeć wersji "Czasu
Zemsty" w wykonaniu LUX OCCULTA. Widzenie tego utworu przez
Jaro-Slav'a i jego kompanów to coś szczególnego. Doskonałe
połączenie encyklopedii KAT'a z pierwszym rozdziałem kariery
(mam nadzieję, że wielkiej) LUX OCCULTA. Interesująca jest
interpretacja "Ostatniego Taboru" w wykonaniu BEHEMOTH. W tym przypadku KAT'a możemy usłyszeć w
przestrzeniach pogańsko-blackowych pejzaży. Dobrze swoją rolę
odegrał VADER w "Wyroczni", no ale jakże mogłoby być
inaczej, przecież mało kto ma takie doświadczenie, również
w graniu coverów. Swego rodzaju egzotyką na tym wydawnictwie
jest obecność szwedzkiego LUCIFERION, którzy dobrali się do
"Bram Żądz". Cóż mogę powiedzieć? Na pewno, że
jest to najspokojniejsze dzieło LUCIFERION przez nich nagrane.
Nie znajdzie się osoba, która nie doceni wkładu KAT'a w
oblicze i dorobek polskiej sceny muzyki metalowej, a płyta ta w
pewnym zakresie oddaje hołd naszej wiecznie żywej legendzie.
Żałuję, że na krążku tym nie ma jednego utworu, ale to już
zagadka dla Was, ja póki co programuje sobie swój odtwarzacz
na ścieżki nr 1,4,7,12,15. Zastanawiam się też czy nie można
pomyśleć nad podobnym hołdem dla najwłaściwszych prekursorów
rodzimego metalu - T.S.A. Potraficie sobie wyobrazić jak nasi
blackowcy, doomowcy i deathowcy poradziliby sobie z mającym już
kilkanaście lat Hymnem "Heavy Metal World"?
(Jacek Kamiński)
|